poniedziałek, 7 września 2015

Jesień - sezon na złuszczanie kwasami. Dlaczego warto skorzystać z profesjonalnego zabiegu złuszczania kwasami?


złuszcznie kwasami warszawa


Jesień to idealna pora na przeprowadzenie kuracji kwasami. Nawet przy stosowaniu delikatniejszych kwasów całorocznych zaleca się stosowanie wysokich filtrów oraz unikania mocnego słońca. Decydując się na mocniejsze kwasy najlepiej poczekać do jesieni. 

Kuracje kwasami możemy podzielić na domowe i przeprowadzane w profesjonalnych gabinetach kosmetycznych. Do niedawna byłam przekonana, że kosmetyk do stosowani w domu może zdziałać to samo, co złuszczanie kwasem u kosmetyczki. Rok temu odkryłam jak bardzo się myliłam. 

Zapewne nie ja jedna kombinowałam z kwasami z Biochemii Urody albo Mazideł. Nie twierdzę, że były złe, wręcz przeciwnie stosowanie toniku z kwasami z BU bardzo poprawiło moja cerę, także apteczne kremy i peelingi z kwasami radziły sobie bardzo dobrze. Jednak jak się później okazało może być jeszcze lepiej. 

Przyznam, że gdyby nie przypadek i namowy mojej fryzjerki, nie skorzystałabym z zabiegu w gabinecie kosmetycznym. Po prostu w trakcie strzyżenia weszłyśmy na temat kosmetyków z BU. Moja fryzjerka poleciła mi, abym najpierw skorzystała z zabiegów złuszczania kwasami w gabinecie, a potem dopiero jako kontynuację stosowała kosmetyki z kwasami. 

Być może był to jedynie jej chwyt marketingowy i chciała naciągnąć mnie na zabiegi w swoim gabinecie, ale jak się potem okazało był to dobry wybór. 

Niestety nie mogę pokazać swoich efektów, ponieważ kwasy robiłam rok temu, ale  zainteresowani mogą znaleźć mnóstwo zdjęć w internecie i wierzcie mi, nie jest to Photoshop - kwasy naprawdę potrafią tyle zdziałać.

Wracając jednak do mnie, dużym plusem zabiegu przeprowadzonego w profesjonalnym gabinecie jest to, że nie musimy zastanawiać się jaki kwas będzie dla nas najlepszy. Kosmetyczka obejrzała moja skórę i sama zaproponowała kwasy i częstotliwość zabiegu. W moim wypadku był to kwas migdałowy, zabieg powtórzyłam cztery razy.

Złuszczanie kwasem migdałowym  nie jest bolesne. Po nałożeniu kwasu odczuwałam lekkie szczypanie/pieczenie. Ale trwało to chwilę do momentu neutralizacji kwasu. Po zabiegu twarz była zaczerwieniona.  Musiałam tez stosować kremów z filtrami. 

Po pierwszym zabiegu zauważyłam duża różnicę - gładsza skóra oraz oczyszczone pory. Muszę przyznać, że żaden ze stosowanych kosmetyków nie dał takiego efektu jak jeden zabieg w gabinecie. Po czterech zabiegach różnica była ogromna - zero zaskórników, zero pozostałości po wypryskach, wygładzona i odświeżona skóra. 

Warto dodać, że dotychczas stosowane kosmetyki, po zabiegu przynosiły lepsze efekty i przedłużały jego rezultaty.

Dlatego, jeśli macie możliwość, to koniecznie skorzystajcie ze złuszczania kwasami w gabinecie kosmetycznym. Polecam!

Jeżeli macie już doświadczenia z kwasami w gabinecie, to czekam na wasze komentarze. 


Pozdrawiam.  




               
   

1 komentarz:

  1. Odkrywcze to to nie jest. Kwasy używane w domu nie mogą się równać z zabiegiem złuszczania kwasami w gabinecie. Raz, że profesjonalnie zrobiony zabieg produktami dobrej jakości. Dwa, efekt jest praktycznie natychmiastowy, a po kilku zabiegach rewelacja. Tonik czy serum musisz używać przynajmniej 2-3 miesiące, żeby był efekt, a i tak nie jest on porównywalny do efektu, jaki masz po złuszczaniu w gabinecie.

    Z zabiegów w gabinecie, polecam jeszcze mikrodermabrazje. Nie wiem jaka masz skórę, ale po tym ze byłaś na kwasie migdałowym wnioskuje, że tłustą labo trądzikową. Mikrodermabrazja też powinna być ok, u mnie sprawdziła się super.

    OdpowiedzUsuń